Manfred ROGALSKI, Schachverein Oberursel, Schach-AG Frankfurt am Main
Blog > Komentarze do wpisu
Wspolczesne szachy. 1/2 - 1/2

http://cup2007.fide.com/java32/game.asp?game=1000730001

krzysztof pytel 
Król


Wiek: 62
Posty: 2379
Skąd: Reims - Francja

Jak za dawnych lat...

Wczorajsza, druga partie finalu Pucharu Swiata w Szachach pomiedzy G.Kamskym i A.Shirovem ogladam jednoczesnie z video i z transmisji internetowej (diagram).
Ozywaja wspomnienia.
Tak jak kiedys, na scenie ich juz tylko dwoch.
Kamsky jak zawsze z mina...Sfinksa.
Shirov znacznie spokojniejszy, mniej impulsywny, nie tanczy na krzesle jak we wczesniejszych pojedynkach pucharowych.
Za ich stolikiem stanowisko sedziow.
Sciana pokryta jakas « znajoma materia »...
Tak...
Siegam po zdjecia.
Identyczna kotara okrywala sciane w...1984 roku w Moskwie w Sali Kolumnowej Zwiazkow Zawodowych. To bylo... jesienia 1984 roku na pierwszym meczu A.Karpowa z G.Kasparowem.
Chcecie sprawdzic?
Wystarczy otworzyc moja prace: « Karpow – Kasparow O Korone Szachowa. Moskwa – Londyn - Leningrad » (Warszawa 1986). Tam znajdziecie zdjecia.

Podobnie, ale i inaczej!
Wczoraj w drugiej partii wystarczylo kilka ryzykownych (lekkomyslnych) posuniec Shirova:
22...Hf6?! zamiast 22...Hg4!?;
28...Wgg2?! zamiast 28...Sg4+!?;
31...Wbc2? Zamiast 32...Sf7;

i dzisiejsza trzecia partia meczu moze byc...partia ostatnia!
Kiedys gdy mecze skladaly sie z 24 partii wszystko byloby przed nami, i najwazniejsze, przed nimi.
Nie znaczy to, ze i wowczas brakowalo sytuacji nerwowych: wiele razy o wyniku meczu decydowala ostatnia partia!
Tak jak za dawnych lat obserwuje partie i staram sie odgadywac ich zamysly. Trzeba jednak robic to znacznie szybciej. Kiedys grajacy mieli 2h30 na 40 posuniec i partie odkladali. Noca my kibice, tak jak i ONI, analizowalismy: Kto ma lepiej? Jak zagrac? Kto wygra?
Odpowiedz nadchodzila nastepnego popoludnia kiedy gre wznawiano. Czasami partie ponownie odkladano. W tygodniu grano trzy partie: partia + dogrywka x 3 + 1 dzien wypoczynku.
W klubie, lub...kawiarni, mozna bylo sie spotkac ze znajomymi. Podyskutowac. Analizowac do woli.
A dzis, ledwie po 4 godzinach dotrwaja do 40 posuniecia, to zaczyna sie wieczny niedoczas. Rzecz nie tyle w przechytrzeniu przeciwnika, co w uniknieciu bledow podczas wyscigu w przestawianiu drewnianych klockow na szachownicy.
To maja byc « wspolczesne szachy »...?

Krzysztof Pytel
Reims, 15.XII.2007

PS:
Zasadnicza roznica?
Kiedys na sali - zaleznie od jej rozmiarow - od kilkuset do dwoch tysiecy widzow!
A ilu pod kasami?
A ilu na ulicy pod tablicami demonstracyjnymi.
A dzis...?

k.pytel

----- Original Message -----

From: Krzysztof Pytel
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Saturday, December 15, 2007 11:09 AM
sobota, 15 grudnia 2007, kulturzentrum

chess
The WeatherPixie Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę