W przedostatniej rundzie turnieju w Hastings podczas transmisji "biegalem" od partii do partii - oczywiscie na tyle na ile pozwalala dosc "srednia plynnosc" przekazu, ktory z imprez w Anglii do najdoskonalszych nie nalezy. Obserwowalem to partie liderow, to "znajomych" , a to te, ktorych debiut intrygowal. Jak zawsze jednak najbardziej bylem pochloniety obserwacja Idola. 16 posuniecie Wd8 kosztowalo Marka pionka. Ofiara czy podstawka? Na tak postawione pytanie, przez natarczywego widza, Alechin kiedys odpowiedzial: "A to zalezy! Poczekajmy do konca, na wynik. Jesli wygram to znaczy, ze to byla ofiara. Jak przegram...to byla podstawka!". Bez pionka, Mark gral tak jakby nic sie nie przytrafilo. Na Jego miejscu czynilbym podobnie. W tym miejscu koncza sie jednak nasze podobienstwa. Ja staralbym sie systematycznie ulepszac pozycje. Mark wybral poszukiwanie komplikacji. Byc moze Jego taktyka podyktowana byla okolicznoscia, ze gral...ze starszym od siebie przeciwnikiem. "Weteran zawodowiec" zmagal sie z "weteranem amatorem". Poszukiwanie komplikacji (21...Sb3 i 22...Gd5) doprowadzilo do tego, ze Amator, dosc prosta kombinacja mogl powiekszyc przewage. Jak to zdarza sie w napietych sytuacjach - wystraszyl sie lub cos zle policzyl - i szala odwrocila sie. Zawodowiec znowu gora!
champion de Pologne, des parties contre Tal, Petrossian et Spassky,
Un monsieur dans le monde des échecs, champion de Pologne, des parties contre Tal, Petrossian et Spassky, de nombreux clubs à son actif et en plus il a écrit des livres nous sommes heureux de vos présenter le MI
Wiek: 62 Posty: 2655 Skąd: Reims - Francja We Francji w zasadzie sezon rozgrywek druzynowych zakonczyl sie w miniony weekend. Nowego Mistrza kraju jednak jeszcze nie znamy. TOP-16 (najwyzsza liga) gra wg wlasnego terminarza. Ma do rozegrania jeszcze 7 rund podczas dwoch sesji zjazdowych. W najblizszy weekend odbeda sie trzy rundy.
Zakonczyly sie rozgrywki w I lidze (2 grupy po 12 zespolow), w II lidze (4 grupy po 12 zespolow), w III lidze (16 grup po 10 zespolow), w IV lidze (30 grup po 8 zespolow) i w wiekszosci lig...lokalnych. Wiecej >>> http://www.echecs.asso.fr...5)/Equipes.aspx
Udzial polskich szachistow w tych ligach jest znikomy. O wystepujacych w klubach z Marsylii w TOP-16 juz pisalismy wiele razy. W I lidze w ekipie l'Echiquier Chalonnais wystepowal Arcymistrz Michal Krasenkow. Jego klub wczoraj wygral decydujacy mecz z besposrednim konkurentem z Migné - Auxances i awansowal do TOP-16. Pan Miuchal wystapil w czterech meczach, trzy razy wygrywajac (Komarow -2533, Tirard -2491, Dumitrache – 2495) i raz przegrywajac (Grigorov – 2463). L'Echiquier Chalonnais jest klubem reprezentujacym stolice mego regionu – Szampanie. Od lat blisko dziesieciu marzyl im sie awans. W tym roku dzieki bogatym sponsorom zdolali zmobilizowac zespol, w ktorym nie bylo... ani jednego szachisty z regionu nie mowiac o miescie Chalons en Champagne. Jak dlugo przetrwa taka druzyna??? Wiecej >>> http://www.echiquier-chalonnais.com/
4 lata temu udalo mi sie wprowadzic REIMS ECHEC et MAT do TOP -16. Druzyna w polowie byla z zaciaznikow, w polowie z miejscowych. Sponsorow nie znaleziono. Od momentu awansu przegrali omal wszystkie mecze w TOP-16 i I lidze Wczoraj...wrocili do III ligi ( w II wygrali tylko jeden mecz). Nasz region nalezy do najslabszych szachowo we Francji. Istnieja potencjalni bogacze – sponsorzy. Problem w tym, ze sport jako taki – nie wspominajac o szachach – praktycznie ich nie interesuje! Wiecej >>> http://www.reimsechecetmat.com/
Moj klub, La Dame de Sévigné z Livry Gargan, w NIII – grupa XI – zdecydowanie uplasowal sie na pierwszym miejscu i w przyszlym sezonie zagramy w II lidze. Dla przypomnienia – rok temu nasza ambicja bylo...utrzymanie sie. Wowczas podzielilismy pierwsze miejsce ale awans przypadl rywalom dzieki lepszej dodatkowej punktacji. Tym razm « chcielismy » byc pierwsi i bylismy! Moj wklad to 8 pkt z 9 (+7=2-0). Zona zdobyla 2 pkt z 3 (+2=0-1). Niezaleznie od gry wspieralem naszych szachistow podczas przygotowania do partii i w pozniejszych analizach. Ot, zwykla rola lidera...
Przypomne, ze w niedziele 11 go maja moj klub organizuje jednodniowy szybki turniej – nazwany Miedzynarodowymi Mistrzostwami Francji w grze szybkiej – gdzie jednego dnia bedzie do wygrania ponad dziesiec tysiecy Euro (10.000 E gwarantowane + wpisowe). Wiecej >>> http://www.livry-echecs.c...lors_index.html
Krzysztof Pytel Reims, 7 kwietnia, 2008
Wysłany: Dzisiaj 14:37 Koniec sezonu 2008 >>> http://www.siwik.home.pl/pzsz/viewtopic.php?p=28061&sid=4e1a00d066c69a08aeefb9774ead5381#28061
To byl...wyjatkowy turniej! Bynajmniej nie z powodu daty. W okresie Swiat Wielkanocnych, co roku, odbywa sie wiele imprez szachowych i zadna z nich niczym szczegolnym sie nie wyroznia. W Gorzowie Wielkopolskim podczas « Lubuskiej Wiosny Szachowej » bylo jednak « inaczej ». Atmosfera panujaca doskonale potwierdzala FIDOWSKa dewize:]« GENS UNA SUMUS » - « Jestesmy jedna rodzina ». Nawet wiecej: uczestnicy turnieju czuli sie« JAK w RODZINIE »! Dwa rownolegle turnieje. Osiemdziesieciolatkowie zmagajacy sie z osmiolatkami. Przy pelnej zgodzie, bez sporow, z usmiechem na ustach. Podobnie wygladaly sprawy gdy przygladac sie pojedynkom miedzy zawodowcami i wkraczajacymi w turniejowe szranki amatorami. Niezwyklym – nigdzie w Europie tego nie spotkalem – bylo wspolne, przygotowane przez organizatorow Wielkanocne Sniadanie. W niedziele o 8,30 wszyscy uczestnicy – od namniejszego po najstarszego w towarzystwie sedziow i organizatorow – zasiedli do elegancko udekorowanego stolu. Na stole zas wszelkie przypisane tym swietom smakolyki: jajeczka, zurek, biala kielbasa i przerozne salatki. O godzinie 10 od stolu – wszyscy razem – ruszyli na Msze Swieta do pobliskiego Kosciola. Podobnie wygladalo i poniedzialkowe przedpoludnie. Jesli dodam, ze wieczorem w telewizji mielismy okazje obejrzec film-wspomnienie o Polaku Papiezu, to latwy do zrozumienia stanie sie stan naszego ducha i plynace zen refleksje. Sa one zas bardzo proste: obowiazkiem rzadzacych Polska jest upomnienie sie aby w preambule Traktatu/Konstytucji europejskiej znalazlo sie przypomnienie o chrzescijanskich korzeniach europejczykow. Naszym obywatelskim obowiazkiem zas jest uporczywe – AZ DO SKUTKU ! - przypominanie tej prawdy naszym « WYBRANCOM ».
I tak, od rodzinnego turnieju szachowego, dotarlismy do rozwazan o aktualnych problemach dotyczacych polityki. Coz...taki jest dzisiejszy swiat: gdzie sie nie ruszysz to o polityke zawadzisz!
PS: Jak sadzicie czy, przed stuleciami, JAN III Sobieski pod Wiedniem mogl przypuszczac, ze jeszcze kiedys w przyszlosci trzeba bedzie w Europie walczyc o miejsce dla chrzescijan?!? Krzysztof Pytel Reims, 30.03.2008